Kategoria: O muzyce

Dziś 6 lat kończy vinylrock.pl!

Dwa tysiące sto dziewięćdziesiąt dwa dni temu, 23 listopada 2014 roku, o godzinie 11:36, opublikowałem pierwszy wpis na vinylrock.pl. Krok ten powodowany był koniecznością przezwyciężenia pewnych okoliczności, o których nie warto wspominać. Nie jestem w pełni zadowolony z tego, jak piszę, tyle, że pisanie o muzyce jest, kto wie, czy nie jedyną, aktywnością, wykonywaną przeze…



Kradzione nie tuczy, czyli rzecz o coverach, odc. 1.

Uogólnienia ułatwiają życie i sprzyjają sądom kategorycznym. Nie lubię coverów. Wypowiedzenie tego zdania trwa tak długo, że do głowy natychmiast przychodzą mi przykłady utworów, które dowodzą czegoś zupełnie odmiennego, niż oznajmiłem na wstępie. W dodatku przykłady te są tak liczne, że przestają one pełnić jedynie rolę wyjątków potwierdzających regułę. Zwykle piszę mając regał za plecami,…



Książki, czy muzyka?

Zastanawialiście się kiedyś, jaka jest różnica między sprzedawcą winyli w małym sklepiku a właścicielem równie małego antykwariatu? Ja się nad tym nie zastanawiałem, dopóki nie sięgnąłem po książkę Bythella Shauna zatytułowaną „Pamiętnik księgarza”. Na okładce wydawca twierdził, że książka jest pełna szkockiego poczucia humoru, co uczyniło mnie bezbronnym w obliczu blurbów zamieszczonych nieco niżej, pochodzących…



MOJA WŁASNA LISTA PRZEBOJÓW

W listopadzie 2015 roku po raz pierwszy zestawiłem własny Top 20. I niemal od razu okazało się, że nie tylko przemysł muzyczny ma problemy z ustaleniem kryteriów będących podstawą list przebojów. Na przestrzeni lat musiał bowiem decydować o tym, czy ograniczyć się wyłącznie do wyników sprzedaży nośników fizycznych, czy jednak wziąć pod uwagę sprzedaż cyfrową,…



Rockowy Londyn

Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość muzyki rockowej ma rodowód anglosaski, jednym z najciekawszych kierunków zwiedzania dla fanów rocka jest stolica Wielkiej Brytanii. Za wyborem Londynu przemawiają także położenie, to tylko dwie godziny lotu z Wrocławia, oraz tani przewoźnicy oferujący loty codziennie w najbardziej korzystnych godzinach (wczesnym rankiem i późnym wieczorem). Tak, do Londynu można…




Kilka słów o bootlegach

Słowo „bootleg” pochodzi z amerykańskiej odmiany języka angielskiego. Swoje powstanie zawdzięcza przemytniczej praktyce ukrywania alkoholu w cholewach wysokich butów. Z czasem „bootleg” zaczął oznaczać, bardziej ogólnie, nielegalne pochodzenie produktów. Wraz z rozwojem przemysłu muzycznego i rosnącą popularnością występów na żywo, na rynku zaczęły się pojawiać pirackie płyty rejestrowane podczas koncertów. Wydawnictwa te zaczęto określać mianem…



Czas nie jest z gumy, czyli jak efektywnie słuchać muzyki

Czas nie jest z gumy. Długość życia statystycznie da się wyliczyć, a to oznacza, że w trakcie jednorazowego pobytu na ziemi przesłuchać można określoną, skończoną, ilość płyt. Był taki czas, gdy świadomość tego mnie smuciła, ale przyszedł moment, w którym zaakceptowałem ten stan rzeczy. Pogodziłem się z tym, że są znakomite płyty, których nigdy nie…



Pearl Jam. Dziennik z trasy: 25 – 27 czerwca 2018 – Rzym.

Ostatnim przystankiem na włoskiej części trasy Pearl Jam był Rzym, Wieczne Miasto. Dystans między dworcem Termini a miejscem noclegu pokonałem pieszo. W trakcie spaceru nie dało się jeszcze odczuć wielkości miasta, choć było kilka fragmentów zabudowy zdradzających pochodzenie sprzed kilkudziesięciu stuleci. Co ciekawe, niektóre rzymskie tramwaje również wydają się starożytne. Spacer po mieście po pozbyciu…



Pearl Jam. Dziennik z trasy: 24 czerwca 2018 – Wenecja.

Z Padwy do Wenecji jedzie się dwadzieścia, bądź czterdzieści minut, w zależności od rodzaju pociągu, który wybierzecie. Leżąc na deskach, znokautowany tym, co widziałem w Bergamo, Mediolanie i Weronie, nie wiedziałem, czego się spodziewać. W życiu byłem już w wielu miejscach, których wielkość opisywano w przewodnikach, a które na miejscu okazywały się nadmuchanym balonem, niczym…



Pearl Jam. Dziennik z trasy: 21-24 czerwca 2018 – Mediolan, Werona, Padwa.

Z koncertu The Killers ewakuowałem się zanim na dobre się zaczął. Stwierdziłem, ze więcej pożytku przyniesie ujrzenie katedry Duomo nocą i nie myliłem się. Bergamo ze swoją starówka zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ale coś w środku ciągnie mnie ku metropoliom. Mediolan spokojnie aspirować może do miana jednego z najpiękniejszych miast, jakie dane było mi…