Kategoria: Płyty

Yello „Point”

W październiku minie czterdzieści lat od fonograficznego debiutu Yello. Odejście po nagraniu trzech albumów jednego z założycieli zespołu, Carlosa Peróna, z perspektywy kilku dekad jest faktem pozbawionym znaczenia, toteż Yello w zbiorowej świadomości na zawsze pozostanie duetem, który od początku tworzą multiinstrumentalista Boris Blank i wokalista Dieter Meier. Pod koniec lat 70. ubiegłego wieku Zurich…



Metallica „S&M2”

W życiu nie słyszałem jeszcze dobrej płyty, na której doszło do współpracy zespołu rockowego z orkiestrą symfoniczną. Powtarzam to przy każdej nadarzającej się okazji, a trudno wyobrazić sobie lepszą ku temu sposobność, niż pojawienie się na rynku kolejnej produkcji Metalliki, zawierającej zapis koncertów z towarzyszeniem San Francisco Symphony. Wydawało się, że zespół złapał oddech na…



Duran Duran „Medazzaland”

Duran Duran nie jest zespołem rozpieszczanym przez krytyków, a mimo to, jakby na przekór, wydał w swej karierze niezliczoną ilość przebojowych singli, które znają wszyscy. Grupa powstała w latach 80. ubiegłego wieku i, co za tym idzie, kojarzona jest głównie z syntezatorowymi brzmieniami, modnymi ciuchami i uwielbieniem żeńskiej części publiczności. Patrząc z perspektywy kilkudziesięciu już…



MC Solaar „Qui sème le vent récolte le tempo”

Początek lat 90. przyniósł rozkwit muzyki gitarowej. Rockowa nawałnica mająca swój początek w północno-zachodnim krańcu Stanów Zjednoczonych była nie do zatrzymania, ale równolegle rozwijała się scena hip-hopowa. Biała amerykańska młodzież buntowała się przy pomocy gitar, a wyrazem niezgody na otaczającą rzeczywistość czarnoskórych stał się rap. Cypress Hill, Snoop Doggy Dog, Public Enemy, Ice-T i Fugees…



Mudhoney „Pedazo De Pastel”

Jak można powiedzieć o klasowym przystojniaku, na którego oczach mniej urodziwi koledzy umawiają się z najładniejszymi dziewczynami w szkole? Ciapciak, fajtłapa, gamoń, oferma, trąba, czy może fujara? Pewnie każde z tych określeń świetnie by pasowało, ale nie o rozwiązywaniu nastoletnich dylematów to opowieść. Zwyczajnie nasunęła mi się analogia z sytuacją, w jakiej na początku lat…



Liam Gallagher „MTV Unplugged”

Na początku lat 90. ubiegłego wieku MTV wpadła na pomysł koncertów „bez prądu”. Powodzenie serii zbiegło się z niesamowitym wzrostem popularności muzyki rockowej. Nie bez przyczyny po latach na dźwięk słowa „unplugged” jednym tchem wymienia się Nirvanę, Pearl Jam i Alice In Chains, a koncert Erica Claptona wydany na płycie sprzedał się w nakładzie kilkudziesięciu…



Paz „Paz”

Paz to projekt powstały ze zderzenia literatury i muzyki, powołany do życia przez Caryla Féreya, francuskiego pisarza specjalizującego się w thrillerach, i Bertranda Cantata, wokalistę i gitarzystę znanego z nieistniejącego już zespołu Noir Desir, dziś występującego solo. To nie pierwszy raz, gdy artyści połączyli siły. Do współpracy doszło już kilka lat temu przy okazji powieści…



Oasis „MTV Unplugged”

Pod koniec września na antenę brytyjskiego MTV powróciŁ cykl „Unplugged”. Pierwszą gwiazdą, która zaprezentowała się w wersji „bez prądu” był Liam Gallagher. Na repertuar koncertu złożyły się piosenki z pierwszej solowej płyty, klasyki Oasis oraz nowości pochodzące z, mającego się wówczas ukazać, nowego albumu wokalisty zatytułowanego „Why Me? Why Not.”. Liam Gallagher miał już okazję…



INXS „Live at Barker Hangar”

Wydana przez INXS we wrześniu 1990 roku płyta zatytułowana „X” zaliczyła spadek sprzedaży w stosunku do multiplatynowego nakładu „Kick”. Nie było mowy o dramacie, bo krążek wypełniony był utworami, z których dosłownie każdy nadawał się na singel, ale jednak. Tym bardziej zaskakujące było, że zespół nie zwlekał zbyt długo z kolejnymi albumami. W 1992 roku…



Pearl Jam „Gigaton”

Do Pearl Jam znakomicie pasuje określenie „soundtrack mojego życia”. Dorastałem razem z zespołem. Premiera „Ten” była momentem, w którym odnalazłem swoją muzykę. Zacząłem eksplorować różnorodne muzyczne obszary samodzielnie, bez oglądania się na gusta innych. Postawa ta uległa wzmocnieniu w okresie buntu, któremu towarzyszyły „Vs.” i „Vitalogy”. Muzyczne dojrzewanie zaliczyłem przy dźwiękach „No Code” i „Yield”,…