Kategoria: Płyty

THE JADED HEARTS CLUB „LIVE AT THE 100 CLUB”

Nagrywanie cudzych utworów nie wzbudza we mnie większych emocji. Było wprawdzie kilka przypadków, gdy cover wzniósł się ponad poziom oryginału, ale, generalnie, wydawanie płyt z cudzym materiałem traktuję najczęściej jako oznakę kryzysu twórczego artysty. Zapychaczem nastawionym na zysk są także albumy w hołdzie legendom, na których prezentuje się wielu wykonawców, choć i tu znaleźć można…



INXS „Live Baby Live Wembley Stadium”

Od końca lat 70. pochodzący z Australii zespół INXS piął się po kolejnych szczeblach kariery. Trzecim albumem zatytułowanym „Shabooh Shoobah” zwrócił na siebie uwagę słuchaczy w Stanach Zjednoczonych. Popularność grupy wzrastała wraz z wydanymi w kolejnych latach płytami „The Swing” i „Listen Like Thieves”, ale ostatecznym krokiem na szczyt okazał się album „Kick” z 1987…



Pearl Jam „MTV Unplugged”

Utworzony w 1990 roku Pearl Jam od dawna zaliczany jest do klasyki rocka. Swoją niezwykle wysoką pozycję grupa zawdzięcza muzyce, ale także ponadprzeciętnej aktywności koncertowej. Do czasu słynnego już sporu z Ticketmaster zespół nieustannie występował budując w sposób najbardziej żmudny, ale też najbardziej skuteczny i trwały, społeczność fanów na całym świecie. Od premiery debiutanckiego albumu…



INXS „Live at Agora”

Michael Hutchence odszedł ponad 20 lat temu. Lubię ponowne wkręcanie się w twórczość wykonawcy, którego dobrze znam, bo czasem odkrywam dźwięki, których wcześniej nie słyszałem. Pozwala to również spojrzeć na muzykę ze sporego dystansu, co w przypadku INXS jest o tyle istotne, że w karierze zespołu już nic się nie wydarzy, a to z kolei…



ZZ Top „Goin’ 50”

Nie przepadam za kompilacjami największych hitów. Powodów jest kilka. Tego rodzaju wydawnictwa odzierają twórczość z wizji artystycznej i kontekstu. Co „Another Brick In The Wall, Part 2” mówi o koncepcie „The Wall”? Przeboje niejednokrotnie doprowadzają do sytuacji, w której prawdziwe arcydzieła popadają w zapomnienie. Nie każdy o tym wie, bo „Sister Morphine” usłyszeć można tylko…



Mudhoney „Morning In America”

Wydany właśnie minialbum Mudhoney uświadomił mi jak bardzo tęsknię nie tylko za krótkimi piosenkami, ale i płytami. W czasach, gdy wypuszczanie na rynek EP-ek było czymś naturalnym Mudhoney byli przodownikami pracy. Dziś do najbardziej znanych pozycji, „Superfuzz Bigmuff” i „Five Dollar Bob’s Mock Cooter Stew”, zespół dołącza „Morning in America”. Płyta w znacznej części zawiera…



Liam Gallagher „Why Me? Why Not.”

Liam Gallagher wydał drugi solowy album. Patrząc na trwające po rozpadzie Oasis kariery głównych postaci dramatu, braci Gallagherów, wnioski wydają się być oczywiste. Obdarzony talentem kompozytorskim i producenckim Noel kontynuuje muzyczne poszukiwania zapuszczając się w rejony, w których wcześniej nie bywał. Podejmuje zatem ryzyko nieudanej misji. Liam natomiast, którego największym, jeśli nie jedynym, atutem jest…



Soundgarden „Live From The Artists Den”

Kariera Soundgarden przerwana została rozpadem zespołu w 1996 roku. Gdy w 2012 roku ukazał się pierwszy po reaktywacji studyjny album zatytułowany „King Animal”, w muzycznym biznesie wszystko wyglądało już inaczej. Mimo to, zespołowi niewiele zabrakło, by płyta wzniosła się na poziom wyznaczony przez „Badmotorfinger”, „Superunknown” i „Down On The Upside”, a forma prezentowana przez muzyków…



Tool „Fear Inoculum”

Trzynaście lat oczekiwania, marketingowa maszyna uruchomiona na początku roku, udostępnienie dotychczasowej twórczości serwisom streamingowym połączone z wrzuceniem teledysków do sieci i stopniowe ujawnianie szczegółów płyty, wszystko po to, by za prawie 400 zł sprzedać odpustowy pakiet z telewizorem i głośnikiem odtwarzającym dodatkowe trzy utwory. Tool to zespół, który wyrobił sobie markę kapeli, której nie powinno…



The Doors „London Fog 1966”

Minęło już pół wieku od kiedy na rockowym nieboskłonie eksplodowała gwiazda The Doors. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych i na początku lat siedemdziesiątych kariery wielu, uważanych dziś za klasycznych, wykonawców rockowych trwały zaledwie kilka lat. Tym bardziej zaskakuje bogaty dorobek płytowy rzeczonych wykonawców. Za doskonały przykład zjawiska posłużyć może właśnie The Doors. Sześć studyjnych albumów…